Kuba Wygnański
Fundacja Stoczniasesja wykładowo-dyskusyjna
Zatapiając obrzędy dawnej niewinności;
Najlepsi tracą wszelka wiarę, a w najgorszych
Kipi żarliwa i porywcza moc.
[fragm. W. B. Yeats, Drugie przyjście, przeł. S. Barańczak]
Jak się do tego mają nasze „dawne obrzędy”? Czy wiara w partycypację i w to, że możemy się wzajemnie rozumieć, jest naiwnością albo stratą czasu?
Podczas naszego spotkania trochę postraszę, trochę polamentuję, ale postaram się też chronić wiarę w sens tego, co jako praktycy i praktyczki partycypacji robimy oraz pokazać, że partycypacja nie jest luksusem, który trzeba odłożyć na „lepsze czasy”.
Poszukamy też odpowiedzi na pytanie, czy partycypacja w czasach tzw. total defence, czyli obrony totalnej, jest możliwa. Będę bronił tej tezy, a nawet więcej – tezy, że bez partycypacji total defence nie może się udać.