20–21 stycznia 2020 r. w Warszawie odbyło się kolejne spotkanie dla przedstawicieli miast i gmin biorących udział w projekcie „Przestrzeń dla partycypacji 2″. Głównym celem spotkania było poznanie się uczestników projektu oraz wymiana zebranych przez nich doświadczeń. 

– Dzięki takim spotkaniom jak to dzisiejsze możemy nie tylko zobaczyć, jak wiele uczestnicy „Przestrzeni dla partycypacji 2” zrobili i nauczyli się w trakcie tego projektu, lecz także dać im możliwość podzielenia się swoimi sukcesami i wątpliwościami z innymi urzędnikami – mówi Marcin Górecki ze Stoczni, koordynator projektu. – Cieszymy się, że dzięki naszemu projektowi w tylu polskich i miastach i gminach tworzenie dokumentów planistycznych odbywa się teraz z większą wrażliwością na głos mieszkańców – dodaje.

W trakcie spotkania uczestnicy mogli w grupach wymienić się doświadczeniami m.in. w angażowaniu mieszkańców do udziału w konsultacjach, przekładaniu wniosków z konsultacji na zapisy dokumentów planistycznych oraz współpracy wewnątrz urzędu.

Spotkanie w Warszawie dało uczestnikom projektu również szansę na pogłębienie wiedzy na temat podejścia partycypacyjnego w planowaniu przestrzennym. Usłyszeli m.in. o warszawskich doświadczeniach w konsultowaniu i tworzeniu studium, planów miejscowych oraz małych skwerów czy placów zabaw, a także o narzędziach przydatnych w konsultacjach (w tym o zasadach ich tworzenia i kontekstach, w których warto je zastosować).

Uczestnicy o swoich konsultacjach

Do tej pory konsultacje w Radomiu towarzyszyły miejscowym planom zagospodarowania przestrzennego. Ostatnio uruchamialiśmy je na etapie poprzedzającym zbieranie wniosków. Teraz do projektu „Przestrzeń dla partycypacji 2″ przystąpiliśmy ze studium, który jest bardziej złożonym dokumentem. Chcieliśmy mieszkańców od samego początku wciągnąć w proces przygotowań – mówi Anna Traczyk-Serewiś z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Radomiu. – W konsultacjach wykorzystaliśmy miejskie imprezy plenerowe. Przy okazji dnia działkowca mówiliśmy o terenach zieleni, przy okazji dnia bez samochodu – o transporcie, a przy okazji imprezy odbywającej się w śródmieściu – o tej części miasta. Imprezy ściągnęły mieszkańców z całego Radomia. Dzięki temu zebraliśmy dużo ankiet, pomysłów i wniosków – dodaje.  

Na spotkaniu otwartym, które zorganizowaliśmy w ramach konsultacji, pojawiło się parędziesiąt osób. Wcześniej na wyłożeniach planów miejscowych nie pojawiał się prawie nikt – mówi Alicja Noskowiak z Urzędu Gminy Komorniki. – Dobrze oceniamy też ankietę. Staraliśmy się, by była krótka i napisana przystępnym językiem. Wypełniło ją prawie 200 osób. Nasz urbanista mógł z niej wyciągnąć bardzo dużo informacji  dodaje.

Konsultacje w Koninie dotyczyły zieleni w mieście. Chcieliśmy dowiedzieć się na potrzeby prac nad studium, jak mieszkańcy korzystają z terenów zielonych, gdzie im ich brakuje, jak chcieliby, by były zagospodarowane.To, co nas pozytywnie zaskoczyło, to liczba osób, które wzięły udział w konsultacjach – mówi Monika Adamczyk z Urzędu Miasta Konina. – To chyba dlatego, że naprawdę przyłożyliśmy się do akcji informacyjno-promocyjnej – dodaje.

Uczestnicy o udziale w projekcie

Obecność w projekcie uporządkowała naszą wiedzę. Znaliśmy niektóre techniki konsultacji, ale teraz mogliśmy lepiej przyporządkować je do różnych grup mieszkańców i ustalić, co, kiedy i dla kogo warto zaplanować – mówi Anna Traczyk-Serewiś z Radomia.

Nauczyłam się planowania procesu i tego, że najlepiej sprawdzają się proste narzędzia, kiedy mieszkaniec poświęca dziesięć minut, a nie dwie godziny ze swojego życia – mówi Alicja Noskowiak z Komornik. 

Fot. Wojtek Radwański. Więcej zdjęć ze spotkania znajduje się tutaj